Kształtowanie Życia

Polecam czytanie tej broszury w wolnej chwili, w samotności. Lektura ta wyjaśnia w jaki sposób opierając swe życie na tradycyjnej wiedzy inicjatycznej przekazywanej od wieków, człowiek może kształtować własne życie i uczynić z niego to czym chce by ono było. /Imperator A.M.O.R.C./

1. Brzask Ludzkiej Świadomości

Stopniowo, budząc bezwiednie swą świadomość, zaczął wchodzić na ścieżkę „poznania samego siebie”...

Od początku swych ziemskich dziejów, człowiek stawał wobec tajemnicy własnej natury i swego otoczenia. Przez tysiące lat życie jego ograniczało się wyłącznie do podtrzymywania swego fizycznego bytu. W zaraniu prehistorii, życie człowieka było jednym nieustannym strachem przed dzikimi zwierzętami, rozszalałym żywiołem czy też przed śmiercią z rąk swych pobratymców. Był niezdolny do analizowania własnej przeszłości, by pojąć swą przyszłość, zaś swą pamięć i wyobraźnię więził w niekończącej się teraźniejszości.

Zakres jego świadomego działania ograniczał się do świata postrzeganego wyłącznie przez zmysły, a jego ziemski świat wyznaczał tylko krąg horyzontu i sklepienie niebieskie.

Ale czas jest panem postępu: wiele pokoleń minęło, nim człowiek ostatecznie opanował na tyle swoje środowisko, że udało mu się osiągnąć złudne wrażenie panowania nad nim i osiągnięcia wyższego niż zwierzęcy statusu.

Odkrycie ognia niesłychanie zrewolucjonizowało życie prehistorycznego człowieka. Przyniosło poprawę życia, zarówno na płaszczyźnie bytu fizycznego, jak i emocjonalnego. Odtąd człowiek mógł przezwyciężać ciemności, rozgrzewać się, gdy było mu zimno, przyrządzać pożywienie, skuteczniej bronić się przed dzikimi zwierzętami, a wreszcie, przedłużyć czas dziennego czuwania. Stopniowo, poczucie bezpieczeństwa zastępowało dotychczasową obawę. Wtedy dopiero człowiek mógł znaleźć czas, by zastanawiać się nad swym miejscem we wszechświecie oraz nad narodzinami, życiem i śmiercią. Stopniowo, budząc bezwiednie swą świadomość, zaczął wchodzić na ścieżkę „poznania samego siebie”.

Upłynęły wieki, zanim człowiek zdał sobie po raz pierwszy sprawę, że jest czymś więcej niż tylko żywym organizmem, ale ciągle jeszcze nie otrzymywał zadowalającej odpowiedzi na pytanie jak, dlaczego i po co żyje. Oczywiście, współczesna nauka jest zdolna wyjaśnić większość procesów fizjologicznych czyniących możliwym życie fizyczne ludzkiej istoty od momentu jej poczęcia aż do śmierci. Nadal jednak nie jest w stanie rozwiać tajemnicy, która otacza chwilę gdy życiodajny oddech opuszcza człowieka. Toteż odejście w zaświaty pozostaje ciągle jedną z największych tajemnic stojących przed ludzką świadomością, zaś każdy z nas, instynktownie w głębi siebie czuje, że odpowiada ono powrotowi do stanu jakby skądś znanego.

Od narodzin do śmierci

Nie ma najmniejszejwątpliwości, że fakt narodzin dziecka przedstawiał dla naszych odległych przodków zjawisko wywołujące zarazem podziw, jak i strach. Nie mogąc go zrozumieć, przypisywali je niewidocznemu duchowi, który zawładnął ciałem kobiety i opuszczał je po pewnym czasie pod postacią dziecka. Zjawisko śmierci musiało ich jeszcze bardziej przerażać, gdyż w przeciwieństwie do narodzin, towarzyszył mu całkowity i ostateczny bezwład. Wyobraźcie sobie odczucia prymitywnego człowieka wobec narodzin jego dziecka lub śmierci kogoś z bliskich. W obu przypadkach wywoływało to wielkie przeżycie wewnętrzne. Już nigdy nie mógł zapomnieć tego, co zobaczył i przeżył w tych okolicznościach.

Szybko też zrozumiał, że musiał przyjść na świat w taki sam sposób, jak inne osobniki jego gatunku. Jednocześnie uświadomił sobie, że i on pewnego dnia umrze i popadnie w stan całkowitego bezwładu. Myśl o własnych narodzinach nie przerażała tak, jak przeczucie własnej śmierci; mógł zobaczyć, co się dzieje po narodzinach ale w żaden sposób nie mógł się dowiedzieć, co się dzieje po śmierci. W ten sposób koniec ziemskiego życia stał się jedną z największych tajemnic, i pozostaje nią do dziś. Wynika to stąd, że zawiera ona w sobie samej odpowiedź na pytanie, które wszyscy sobie stawiamy, a mianowicie „Dlaczego jesteśmy tu na Ziemi?”.

Okowy materializmu

Wszyscy ci, którzy mają czysto materialistyczne podejście do życia, odbierają śmierć w sposób negatywny, gdyż nie mają żadnego powodu, by ją pojmować inaczej. Uważając, że człowiek jest jedynie masą ciała utrzymywaną przy życiu przez zespół funkcji fizyko-chemicznych, które kontrolowane przez świadomość czysto mózgową - ograniczają życie ludzkie do mechanicznego procesu, a jego ostateczny koniec jest zatrzymaniem tych funkcji i unicestwieniem tej formy świadomości. Ta materialistyczna koncepcja czyni z człowieka istotę poddaną przypadkowości i niewolnika praw, które w jego oczach rządzą światem w sposób bezwzględny i ślepy.

Jeśli bowiem zaprzeczymy duchowemu wymiarowi ludzkiej istoty, to wszystko na scenie bytu stanie się niesprawiedliwością i niespójnością. Dzieje się tak, ponieważ żyjąc stale w świecie skutków człowiek nie rozumie, że świat ułudy i pozorów, w którym się obraca, pochodzi z kosmicznej rzeczywistości, gdzie panuje ład i harmonia. Człowiek nie może pojąć, że to, co widzialne jest tylko odbiciem niewidzialnego, a skończone jest jedynie emanacją nieskończonego. Jako więzień rozumu, buduje swe życie na podstawach, które uważa za rozumne, lecz które są równie kruche jak ideały, za którymi podąża. Widząc swe dni bezpowrotnie uciekające, kroczy z trwogą ku śmierci, ostatecznemu wyrokowi, który dźwiga jak krzyż przez całe swoje życie.

Dualizm człowieka

Mistycy utrzymują od wieków, że przeznaczenie człowieka wykracza daleko poza ramy świadomego interludium, które rozgrywa się między narodzinami, a tym, co ludzie niewłaściwie nazywają śmiercią. Dla mistyków istota ludzka jest zarazem ciałem i duszą, i to o wymiarze niewidocznym, nieskończonym i nieśmiertelnym. Wiedzą oni, że życie człowieka wynika z połączenia dwu energii: jednej, działającej w sferze materialnej ludzkiego ciała i drugiej, służącej za fundament jego własnej esencji duchowej. Gdy te dwie energie połączą się ze sobą podczas pierwszego oddechu dziecka, staje się ono istotą żywą i świadomą. W chwili, gdy człowiek wydaje ostatnie tchnienie, dusza oddziela się od ciała, które ożywiała i łączy się ponownie z Wielkim Duchem Uniwersalnym. W ten sposób śmierć jest jedynie przejściem z jednej płaszczyzny świadomości do drugiej, powrotem do stanu istniejącego przed wcieleniem duszy w świat materialny. Ciało obraca się w proch, zaś dusza odnajduje swą kosmiczną niezależność. W tym znaczeniu, śmierć nie istnieje, istnieją jedynie przemiany przejawów Życia Uniwersalnego. Patrząc pod tym kątem, nie będzie fałszywym stwierdzenie, że skoro umiera się w wymiarze ziemskim, widocznie nadchodzi moment ponownych narodzin w wymiarze kosmicznym. Dlatego też mistycy uważają, że śmierć jest tylko przejściem duszy do innego wymiaru.

Gdy dusza opuszcza ciało w chwili „przejścia”, nie jest ona bynajmniej nieświadoma swej tożsamości. Wznosi się stopniowo ku swemu nowemu miejscu pobytu, prowadzona tam przez dusze tych, których znała kiedyś na ziemi. Osiągnąwszy poziom świadomości odpowiadającej stopniowi jej rozwoju, dusza nadal, „w niewidzialnym”, prowadzi egzystencję opartą o doświadczenie zdobyte w trakcie swego dopiero co ukończonego życia ziemskiego. Od tego bilansu i wynikających z niego praw kosmicznych zależeć będą główne linie następnej inkarnacji (wcielenia). Mówimy „następnej inkarnacji”, gdyż rozpatrując śmierć w sposób mistyczny, nie można nie wiązać jej z głębokim przeświadczeniem o innych, dalszych wcieleniach na ziemi.

Dla starożytnych Egipcjan dwoistość człowieka była oczywistą. Duszę, którą nazywali „ba” przedstawiali w postaci ptaka, zaś ciało, określano nazwą „khat”, symbolizuje je figurka.

Kształtowanie życia

Wystarczy obserwować postawę współczesnych nam ludzi wobec śmierci, aby zrozumieć, jak wyobrażenie, które o niej żywią, wpływa na ich sposób życia. To, co czyni śmierć tak zatrważającą, nie jest niczym innym jak nieświadomością, w której utrzymują się sami lub też są utrzymywani. Dlatego należy złamać tabu, którym jest otaczane to ważkie wydarzenie ludzkiego życia. Nie przychodzi tu z pomocą nauka materialistyczna, gdyż w trosce, by wszystko wyjaśnić racjonalnie, uznaje śmierć jedynie jako ustanie procesu biologicznego i ostateczne zniknięcie świadomej istoty. Religia ze swej strony głosi istnienie duszy i świata pozagrobowego, lecz gubi się w przeciwstawnych stanowiskach na temat przyczyn pochodzenia człowieka i struktury jego duchowego wymiaru. Jedynie mistycyzm pozwala zrozumieć sens ludzkiego życia, gdyż ma on swe źródło w ontologii uniwersalnej, łączącej wszelkie nauki ezoteryczne zebrane przez człowieka przez wieki na temat tajemnic Bytu.

Podczas tego świadomego interludium rozgrywającego się pomiędzy narodzinami a śmiercią, człowiek żyje w zgodzie ze swym przeznaczeniem próbując przeciwstawić się jak najlepiej potrafi trudnościom egzystencji. Z głębi swej istoty pragnie szczęścia, lecz nie wie ani gdzie ani jak je odnaleźć. Szuka go więc w przyjemnościach, których jego materialne otoczenie może mu dostarczyć, lecz codzienna rzeczywistość pokazuje, że są one ułudą i pozostawiają po sobie trudną do wypełnienia pustkę. U większości ludzi pustka ta urasta do rozmiarów otchłani wykopanej między duszą a ciałem. To właśnie w celu pogodzenia człowieka z samym sobą Zakon Różo-Krzyża przekazuje od wieków to wszystko, co filozofia mistyczna oraz nauki duchowe oddają do dyspozycji tym wszystkim, którzy pragną udoskonalić swe życie i uczynić je zgodnym z własnymi oczekiwaniami.

Tradycja różokrzyżowa podaje, że kandydaci przed dostąpieniem inicjacji w jednej z wielkich piramid byli zobowiązani złożyć przysięgę przed ołtarzem umieszczonym między łapami sfinksa.

 
 

2. Historia Starożytnego i Mistycznego Zakonu Różo-Krzyża

Starożytny i mistyczny Zakon Różo-Krzyża, znany w świecie pod skrótem A.M.O.R.C., nie jest nowopowstałym ruchem filozoficznym.

Zgodnie z tradycją, jego początki sięgają tajemnych szkół starożytnego Egiptu. W szkołach tych zbierali się regularnie oświeceni mistycy, by studiować tajemnice istnienia. Dlatego właśnie nazwano te szkoły „szkołami misteriów”. Grupowały one wszystkich badaczy dążących do lepszego zrozumienia powszechnych praw. Tak więc, w czasach starożytnych słowo „misterium” nie posiadało obecnego znaczenia, nie odnosiło się bowiem do tajemniczości, fantastyki lub dziwności, lecz określało raczej - ukrytą wiedzę (gnozę).

Szkoły misteriów

Jedną z pierwszych szkół tajemnych w Egipcie była Szkoła Ozyrysa, której przedmiotem nauki było życie, śmierć i zmartwychwstanie boga Ozyrysa. Nauki miały formę sztuk teatralnych lub, ściślej mówiąc, dramatów rytualnych. Wyłącznie osoby potrafiące dać dowód swego szczerego pragnienia poznania mogły być uznane za godne dopuszczenia do rytuałów ozyryskich. Z biegiem wieków, szkoły misteriów dorzuciły wymiar inicjatyczny do przekazywanej wiedzy. Wtedy ich obrzędy mistyczne nabrały bardziej zamkniętego charakteru i odbywały się wyłącznie w zbudowanych specjalnie dla tego celu świątyniach. Tradycja różokrzyżowa podaje iż pośród najznamienitszych w Egipcie, najświętsze w oczach wtajemniczonych były wielkie piramidy w Gizeh. Tak więc, przeciwnie do opinii historyków, piramidy te nie służyły nigdy za grobowce dla faraonów. Były miejscem studiów i inicjacji mistycznych.

W końcowej fazie wtajemniczenia w egipskich misteriach kandydat doświadczał symbolicznej śmierci. Wyciągniętemu w sarkofagu i utrzymywanemu różnymi technikami mistycznymi w szczególnym stanie świadomości, dane było doświadczyć chwilowego oddzielenia duszy od ciała. To oddzielenie miało na celu udowodnienie dwoistości jego natury. Wówczas kandydat składał uroczystą obietnicę, że poświęci całe swe życie mistycyzmowi, posiadał bowiem wewnętrzne przekonanie, iż celem ludzkiego życia jest dążenie do doskonałości duszy drogą ziemskich wcieleń. Po złożeniu tej obietnicy, był stopniowo wprowadzany we wszystkie nauki ezoteryczne, jakie śmiertelnik może otrzymać.

Wtajemniczeni starożytnego Egiptu streszczali część swej wiedzy na ścianach świątyń oraz na licznych papirusach. Inna jej część, równie ważna, przekazywana była sekretnie z ust do ust. Słynny egiptolog E.A. Wallis Budge przytacza w jednym ze swych dzieł uwagi o owych szkołach misteriów. Pisze na ten temat:

> *Stopniowy rozwój musiał mieć miejsce w trakcie tych misteriów i wydaje się, że niektóre z nich były całkowicie nieznane w okresie Starego Królestwa. Jest niewątpliwym, że misteria te stanowiły część rytuałów egipskich, a wobec tego można twierdzić, że Wielki Zakon Kheri-Hebów posiadał wiedzę ezoteryczną, zazdrośnie strzeżoną przez jego mistrzów. Każdy z nich posiadał gnozę, wysokie poznanie nigdy nie przekazane pisemnie; mistrzowie ci mogli, zależnie od okoliczności, rozszerzać lub zawężać swe pole działania. W konsekwencji, jest wielkim absurdem oczekiwanie na odnalezienie w papirusach egipskich tajemnic, które tworzyły ezoteryczną wiedzę Kheri-Hebów.*

Faraonowie - mistycy

Faraonem, który zgromadził wtajemniczonych i utworzył bractwo, znane pod tradycyjną nazwą „Wielkiego Białego Bractwa” (zwane dalej Zakonem) był Tutmozis III (1504-1447 p.n.e.). Dzisiaj jego zasady rozpowszechniane są przez A.M.O.R.C. Podczas ceremonii, w której Kheri-Hebowie wyznaczyli Tutmozisa sukcesorem na tron po ojcu, przeżył on doświadczenie dowodzące posiadania kwalifikacji upoważniających go, by zostać Wielkim Mistrzem Tajnego Bractwa. Tradycja podaje, że poczuł się wówczas uniesionym ku niebu, a następnie dostarczył dowodu swego kosmicznego powołania do wypełnienia swej misji. Dzięki regułom ustalonym przez Tutmozisa III bractwo, którego członkowie działali wówczas w szkołach mistrzów mających swoje własne reguły, stało się prawdziwym mistycznym Zakonem z jednolitym prawem.

Około siedemdziesiąt lat później, w królewskim pałacu w Tebach, przyszedł na świat Amenhotep IV. Miał on zostać najbardziej światłym człowiekiem swojej epoki. Bardzo wcześnie dopuszczony do tajnego Zakonu, został tak przeniknięty jego naukami, że porzucił swe dawne imię dla imienia Akhenaton, które oznacza „Pobożny wobec Atona” lub „Chwała Atonowi”. Stał się on w Egipcie przywódcą rewolucji w dziedzinie religii, sztuki i kultury. Lekceważąc kapłanów Amona, ogłosił po raz pierwszy istnienie jedynego Boga, i to w epoce, gdy na Ziemi powszechnie panował politeizm. Całe swe życie poświęcił walce z ciemnotą i niewiedzą oraz propagowaniu mistycznych ideałów Zakonu. Niedługo po jego śmierci, w 1350 roku p.n.e., możny kler Teb wznowił kult Amona, lecz dzieło Akhenatona przeszło już do historii.

Akhenaton faraon - mistyk

Ze swą małżonką Nefertiti założył pierwszą w historii monoteistyczną religię. 
Wybrał tarczę słoneczną jako symbol jedynego Boga.

Ekspansja Zakonu na Zachód

Z Egiptu, dzięki Talesowi i Pitagorasowi (7 i 6 wiek p.n.e.) Zakon rozprzestrzenił się do Grecji, a następnie, dzięki działaniom Plotyna (203-270) do Italii. Filozof Arnoud, w epoce Karola Wielkiego (742-814 n.e.), wprowadził Zakon do Francji, a później nastąpiła jego ekspansja do Niemiec, Anglii i Holandii. Przez kilkaset następnych lat Alchemicy i Templariusze przyczynili się do rozszerzenia zasięgu Zakonu na Zachodzie i na Wschodzie. Przez wiele wieków, na skutek braku wolności poglądów Zakon musiał ukrywać się pod różnymi nazwami. Jednakże, w żadnym z krajów i w żadnej z epok, nigdy nie zaprzestał swej działalności, utrwalając swe ideały i nauki, uczestnicząc bezpośrednio lub pośrednio w postępie sztuk, nauk i cywilizacji, zawsze głosząc równość płci i prawdziwe braterstwo między ludźmi.

Narzuca się tutaj krótka uwaga: w niektórych pracach na temat Różo-Krzyża powołuje się często na osobę o nazwisku Christian Rosenkreutz (1378-1484) jako założyciela Zakonu i dowodzi się, że Różo-Krzyż rozwinął się dopiero w czternastym wieku. Jest to twierdzenie błędne. W rzeczywistości, gdy Zakon rozpoczynał ekspansję do jakiegoś kraju, dokonywano oficjalnego „otwarcia” grobu, w którym znajdować się miało ciało Wielkiego Mistrza C.R.C., wraz z drogocennymi klejnotami i manuskryptami, upoważniającymi ich odkrywcę do rozpoczęcia nowego cyklu aktywności. Ogłoszenia były alegoryczne, zaś inicjały „C.R.C.” nie oznaczały jakiejś realnie istniejącej osoby. Były symbolicznym tytułem nadawanym w Zakonie różnym osobistościom. W świetle tych właśnie wyjaśnień należy pojmować legendarnego Christiana Rosenkreutza i jego historię.

Przypuszczalny portret Christiana Rosenkreutza

To nazwisko jest tytułem symbolicznym. 
Nie oznacza realnie istniejącej osoby.

Cykliczność działalności

Największą sławę pozyskał Zakon w XVII wieku, dzięki szerokiemu rozpowszechnieniu manifestu zatytułowanego „Fama fraternitatis”, którego autorstwo niesłusznie przypisano Walentynowi Andreae (1586-1654). W rzeczywistości, manifest ten stanowił jeden z przygotowawczych czynników ponownego cyklicznego pojawienia się Zakonu, zgodnie z obowiązującym prawem. Według niego, po okresie czynnym wynoszącym 108 lat, wchodzi on w tak samo długi okres uśpienia, po czym 108 lat, później podejmuje znowu działanie publiczne. To właśnie podczas tego okresu działalności istnienie zakonu zostało podane do wiadomości publicznej.

W 1693 roku, pod wodzą Wielkiego Mistrza Johana Kelpiusa (1673-1708) koloniści będący różokrzyżowcami pochodzący z wszystkich krajów Europy podjęli podróż do „Nowego Świata” na pokładzie okrętu „Sarah Maria”. Z początkiem roku 1694 przybili do Filadelfii i tam się osiedlili. Parę lat później, niektórzy z nich udali się do Zachodniej Pensylwanii, gdzie założyli nową kolonię. Zbudowawszy własną drukarnię, wydali dużą liczbę arcydzieł literatury mistycznej i to dzięki nim nauki autentycznego Różo-Krzyża zostały wprowadzone do Ameryki. Również skutkiem ich działalności powstały liczne amerykańskie instytucje, a świat sztuki i nauki w Stanach Zjednoczonych doznał niezwykłego rozkwitu. Wybitne osobistości jak Benjamin Franklin (1706-1790) i Tomasz Jefferson (1743-1826) pozostawały w ścisłym kontakcie z działalnością tych różokrzyżowców.

Aktualny cykl A.M.O.R.C.

W r. 1801, zgodnie z ustalonymi regułami, Zakon wszedł w Stanach Zjednoczonych w okres uśpienia. Jednakże pozostał silnie aktywny we Francji, Niemczech, Anglii, Rosji, Hiszpanii i na wschodzie. W 1909 r. dr H. Spencer Lewis udał się do Francji, by tam otrzymać instrukcje dotyczące Zakonu Różo-Krzyża. Przez wiele lat studiował on metafizykę i ezoteryzm. Po przejściu wielu prób i egzaminów, upoważniono go do spotkania jednej z francuskich osobistości Zakonu. W jakiś czas po tym spotkaniu, przeszedł wtajemniczenie w Tuluzie i otrzymał oficjalne polecenie przygotowania ponownego pojawienia się Zakonu Różo-Krzyża w Ameryce.

Gdy wszystko zostało przygotowane, w Stanach Zjednoczonych ukazał się manifest zapowiadający nowy cykl działalności Zakonu, nazwanego wówczas „Starożytnym i Mistycznym Zakonem Różo-Krzyża” (A.M.O.R.C.). Dr H. Lewis Spencer, oficjalnie powołany na stanowisko Imperatora przez Najwyższą Radę Stanów Zjednoczonych, podjął swą misję rozpowszechniania tradycyjnej wiedzy Zakonu, rozwijając przez cały czas jego działalność. Po jego odejściu, w r. 1939, do objęcia funkcji Imperatora wskazany został Ralph Maxwell Lewis. Po drugiej wojnie światowej dostojnicy Różo-Krzyża Europy zadecydowali wprowadzić na całym świecie metodę nauczania przyjętą przez Zakon w Stanach Zjednoczonych. W ten sposób A.M.O.R.C. stał się jedynym depozytariuszem tradycji różokrzyżowej we wszystkich krajach, w których mógł w sposób nieskrępowany rozwijać swą działalność. Obecnie, Christian Bernard, wybrany Imperatorem przez członków Rady Najwyższej, skupia w swych rękach najwyższą odpowiedzialność w Starożytnym i Mistycznym Zakonie Różo-Krzyża, i w związku z tym jest gwarantem tradycji różokrzyżowej dla wszystkich krajów świata.

Ten oficjalny dokument zaświadcza o pojawieniu się Zakonu w Stanach Zjednoczonych. Podpisany przez najwyższych Kierowników FUDOSI (Powszechna Federacja Zakonów i Stowarzyszeń Inicjatycznych) stwierdza, że A.M.O.R.C. jest jedyną organizacją tradycyjną i inicjatyczną, która przekazuje dziedzictwo autentycznego Różo-Krzyża.
 
 

3. Organizacja A.M.O.R.C.

Obecnie Starożytny i Mistyczny Zakon Różo-Krzyża rozprzestrzenił się na cały świat.

Posiada międzynarodowe centrum, a jego liczne ośrodki, podległe prawu krajów, gdzie mają swoją siedzibę, obejmują, niezależnie od granic państwowych, tereny, na których używa się tego samego języka. W ten sposób istnieje strefa języka francuskiego, angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, itd. Każdy ośrodek jest określany jako „Wielka Loża”, i podlega władzy Wielkiego Mistrza, wybieranego jednogłośnie przez członków Najwyższej Rady A.M.O.R.C.

Radę Najwyższą A.M.O.R.C. tworzą Wielcy Mistrzowie wszystkich jurysdykcji świata. Podlega ona Imperatorowi, który nią jednocześnie kieruje, będąc osobą umieszczoną najwyżej w hierarchii Zakonu. Tak więc, jest gwarantem Tradycji Różokrzyżowej i nadzoruje działalność administracyjną i mistyczną wszystkich Wielkich Lóż. Wybierany jest przez Radę Najwyższą i piastuje swój urząd tak długo, jak długo jest godnym tego zaszczytu. Aktualny Imperator jest Francuzem.

A.M.O.R.C. ma charakter światowy, bez względu na narodowość. Kierujące nim osoby prowadzą działalność różokrzyżową nie jako obywatele takiego lub innego kraju, lecz jako członkowie organizacji mistycznej, której działalność obejmuje cały świat. Innymi słowy, wszystkie jurysdykcje razem tworzą Zakon i działają jednomyślnie, służąc temu samemu ideałowi. Tak więc nie ma żadnych obediencji w strukturze A.M.O.R.C., ponieważ wszyscy różokrzyżowcy na całym świecie mają te same przywileje, jak i dostęp do tego samego nauczania.

Na własnym terenie każda Wielka Loża zakłada podległe sobie odległe lokalne organizacje, a każda z nich, w zależności od ilości członków i rozmiaru swych działań przyjmuje nazwę Loży, Kapituły lub Pronaosu. Organizacje te otrzymują własny statut z Wielkiej Loży. Członkowie Loży, Kapituły czy Pronaosu spotykają się regularnie w lokalu nazywanym „Świątynią”. Określenie to nie jest pojęciem religijnym, określa jedynie miejsce spotkania, w którym prowadzone są pewne prace mistyczne. Świątynie te, w nawiązaniu do tradycyjnego pochodzenia Zakonu mają często wystrój egipski.

Aby umożliwić spotykanie się, gdy tego pragną, członkom różnych Lóż, A.M.O.R.C. organizuje regularnie Światowe Konwenty, w czasie trwania których wszystkie Wielkie Loże są reprezentowane przez delegacje złożone ze swych członków i różnych dostojników.

Zakon organizuje również corocznie, w każdej strefie językowej, Konwenty narodowe, pozwalające Różokrzyżowcom mówiącym tym samym językiem spotykać się dla swych celów mistycznych. Dużo rzadziej organizuje się również Konwenty regionalne, które jak sama nazwa wskazuje, dają członkom tego samego regionu możliwość spotkania i poznania się. Każdy Konwent, bez względu na jego wagę, jest jedynie tłem dla braterskiej działalności i różnych prac o charakterze ezoterycznym.

Oficjalna pieczęć Imperatora
 
 

4. Nauki Różokrzyżowe

Obecnie, nauczanie odbywa się za pomocą monografii, wysyłanych członkom co miesiąc. Przesyłka zawiera cztery monografie, z którymi należy szczegółowo się zapoznać, studiując jedną tygodniowo.

Każda monografia ma formę zeszytu zawierającego od około 5 do 10 stron. Zgodnie z techniką inicjatyczną A.M.O.R.C., nauki Różokrzyżowe są ułożone w cztery sekcje, z których każda liczy kilka stopni - sekcja Kandydatów, Neofitów, Wtajemniczonych i Iluminati. Nie wdając się w szczegóły można powiedzieć, że trzeba około sześciu lat, by ukończyć naukę w trzech pierwszych sekcjach.

Filozofia praktyczna

Nauki A.M.O.R.C. rozwijane są stopniowo i obejmują tematy oparte na prostym, lecz dogłębnym wytłumaczeniu wiedzy różokrzyżowej. Od samego początku, członek Zakonu jest oswajany z zasadami i prawami mistycznymi, które może stosować, by lepiej opanowywać swe życie codzienne. W tym znaczeniu monografie Zakonu nie dotyczą w żadnym przypadku wiedzy ograniczonej do teorii lub czysto spekulatywnych dogmatów. Przeciwnie, przekazywane nauki mają charakter praktyczny i są ułożone tak, aby można je było zastosować praktycznie w życiu, dla polepszenia swego losu. Wiele osób wyobraża sobie mistycyzm jako życie oparte na wyrzeczeniu i całkowitym zaniechaniu świata materialnego. Nic bardziej fałszywego. Mistyk Różo-Krzyża uważa, że rozwój człowieka odbywa się zarówno w świecie materialnym, jak i świecie duchowym. Żadna istota ludzka nie może zaznać szczęścia, gdy ograniczy swe życie jedynie do jednego z tych dwóch światów, jednocześnie lekceważąc ten drugi. Celem filozofii Różokrzyżowej jest, przede wszystkim, przyniesienie szczęścia tym, którzy stosują ją w swym życiu. Dlatego nauki A.M.O.R.C. przekazują wiedzę mistyczną w sposób praktyczny, a jej zasadniczym celem jest pozwolenie człowiekowi udowodnić samemu sobie, że myśl, jeśli jest właściwie stosowana, może panować nad materią. Tematy poruszane w monografiach dotyczą zarówno nauk klasycznych, jak i gnozy (wiedzy) czysto tradycyjnej.

Aby sprostać tym wymogom, członek Zakonu w miarę zdobywania kolejnych stopni zaznajamiany jest zarówno z podstawowymi danymi z dziedzin fizyki, chemii czy biologii, jak i doktrynami filozoficznymi, które od niepamiętnych czasów były przedmiotem dyskusji w kręgach wtajemniczonych. W rzeczy samej, jedne z drugimi są ściśle związane, gdyż zgodnie z dawnym powiedzeniem, głoszącym, że „wszystko to, co jest na górze jest takie jak to, co jest na dole”, nie można zrozumieć praw, które rządzą światem metafizycznym bez opanowania podstawowych zasad, które rządzą światem fizycznym. Fakt ten wyjaśnia, dlaczego najwięksi mistycy przeszłości byli znakomitymi uczonymi; wiedzieli oni, że pogoń za niewidzialnym zaczyna się od obserwacji i analizy tego, co widzialne.

Pochodzenie nauk Różo-Krzyża

Jak już mówiliśmy poprzednio, wiedza Różo-Krzyża sięga swymi korzeniami do szkół mistycznych Starożytnego Egiptu. Wiedza ta stanowi integralną część archiwów, które od wieków wzbogacają kulturalne i duchowe dziedzictwo A.M.O.R.C., a prawdy i zasady mistyczne, wyjaśniane w monografiach, są wynikiem nieprzerwanej pracy, jaką mistycy w przeszłości włożyli w zgłębianie tajemnic przyrody i wszechświata.

Do wiedzy przekazywanej przez mędrców starożytnego Egiptu dołączono koncepcje filozoficzne wielkich myślicieli starożytnej Grecji, a kilka wieków później - neoplatończyków. Następnie, gnoza tajemna wzbogaciła się o zasady mistyczne alchemików Różo-Krzyża średniowiecza. Znakomite osobistości żyjące w niezbyt odległych epokach rozwinęły i uściśliły, w oparciu o tradycyjne podstawy pozostawione przez swych oświeconych poprzedników, dziedzictwo starożytności. Zacytujmny tylko kilka nazwisk, osobistości takich jak: Leonardo da Vinci (1452-1519), Cornelius Heinrich Agryppa (1486-1535), Paracelsus (1493-1541), Francois Rabelais (1494-1553), Sir Francis Bacon (1561-1626), Yacob Boehme (1575-1624), Rene Descartes (1596-1650), Blais Pascal (1623-1662), Baruch Spinoza (1632-1677), Sir Isaac Newton (1642-1727), Gottfried Wilhelm Leibniz (1646-1716), Benjamin Franklin (1706-1790), Michel Faraday (1791-1867), Claude Debussy (1862-1918), którzy dołożyli swą wiedzę do wiedzy Różo-Krzyża.

 

Sir Francis Bacon 
Imperator Zakonu 

w XVII wieku

 

Od początku aktualnego cyklu działalności A.M.O.R.C., inni różokrzyżowcy cieszący się wysokim autorytetem w różnych dziedzinach, wnieśli również swój wkład. Pośród nich znajdziemy tych, którzy pełnili lub pełnią funkcje wewnątrz Zakonu, jak i szeregowych członków, którzy jako fizycy, chemicy, biologowie, lekarze lub filozofowie pracują bez ustanku nad wzbogacaniem kulturalnym wiedzy Różo-Krzyża. Mówimy „kulturalnym”, gdyż duchowy wymiar inicjatycznej i rytualnej tradycji A.M.O.R.C. pozostaje i pozostanie na zawsze tym, czym był.

Łatwo więc zrozumieć, że różokrzyżowiec nie studiuje nauk jakiegoś myśliciela, i że wiedza mistyczna, do której ma dostęp, ciągle się rozwija. Jego studia dotyczą praw i zasad poddawanych próbom, które są odbiciem tego wszystkiego, co ludzki geniusz otrzymał w imię i na chwałę Powszechnej Inteligencji. Prosty fakt, że A.M.O.R.C. posiada laboratoria badawcze jest żywym dowodem, iż różokrzyżowcy zawsze starali się być łącznikiem między przeszłością a przyszłością, że mieli udział w tworzeniu lepszego świata, świata, w którym każda ludzka istota zazna pokoju ciała, serca i ducha, inaczej mówiąc Wewnętrznego Pokoju.

Stopnie świątynne R+C

Szczegółowa lista wszelkich zagadnień zawartych w nauczaniu A.M.O.R.C. byłaby zbyt długa jak na miejsce, którym dysponujemy w niniejszej broszurze. Zadowolimy się więc podaniem przeglądu tematów, omawianych w sekcji Wtajemniczonych, która składa się z dziewięciu stopni, nazwanych „Stopniami Świątynnymi”.

Pierwszy stopień Świątynny

stanowi expose na temat podstawowych praw, które rządzą makro- i mikrokosmosem. Stanowi on syntezę tego, co mistycy przeszłości, a w szczególności filozofowie starożytnej Grecji, nauczali na temat wibracji Eteru i struktury atomowej materii. Synteza ta zawiera oczywiście najnowsze dane naukowe w tej dziedzinie.

Drugi stopień Świątynny

jest poświęcony prawom świadomości. Jej części: obiektywna, subiektywna i podświadoma, stanowią przedmiot pogłębionego studium, co pozwala na jasne zrozumienie tego, czego psychologowie nauczają na temat zdolności mentalnych. Ponadto, pojęcia te są poruszane pod kątem filozofii Różo-Krzyża, a co za tym idzie, dają okazję do wyjaśnień przekraczających samą dziedzinę psychologii.

W trzecim stopniu Świątynnym

wyłożone są szczegółowo prawa życia. Pokazano, że prawa te, które pojawiają się na planie ziemskim, pochodzą z jedynej i tej samej energii kosmicznej: Siły Życiowej. Jest również wyjaśnione, że królestwa mineralne, roślinne, zwierzęce i ludzkie tworzą naturalny łańcuch, którego Boska Inteligencja używa dla osiągnięcia wyznaczonego przez siebie celu. Po określeniu wspólnych kryteriów dla wszystkich żywych stworzeń, przechodzi się następnie do poznawania życia ludzkiego.

Czwarty stopień Świątynny

oparty jest w całości na bardzo starym manuskrypcie. Opierając się na tym manuskrypcie stanowi jednocześnie syntezę trzech poprzednich stopni. Ogólnie rzecz biorąc, na tym etapie nauczania, poznajemy jedne po drugich główne prawa ontologii Różo-Krzyża, a wraz z nimi filozoficzne i mistyczne zasady, które łączą w jedną materię: świadomość i życie.

Piąty stopień Świątynny

to expose na temat życia i dzieł największych filozofów antycznej Grecji. Jego celem jest przypomnienie filozofii Antycznej Grecji w sposób ogólny, z prawami i zasadami, którymi zajmowali się zawsze adepci mistycyzmu, włączając to, co myśl filozoficzna, naukowa i religijna zawiera najlepszego. Wszystkie monografie tego stopnia pochodzą z archiwów naszego Zakonu i odnoszą się do wydarzeń nieznanych historykom.

Szósty stopień Świątynny

jest poświęcony terapeutyce różokrzyżowej. Daje proste, lecz kompletne wyjaśnienie podstawowych funkcji rządzących ludzkim ciałem; podaje również liczne zalecenia, których przestrzeganie pozwala na utrzymanie możliwie najlepszej harmonii w funkcjonowaniu organizmu człowieka. To, co czyni ten stopień ogromnie użytecznym, to studium zasad mistycznych używanych od wieków przez różokrzyżowców dla ulżenia lub leczenia różnych schorzeń. Zasady te polegają na magnetyzmie i wykorzystaniu działania autonomicznego systemu nerwowego człowieka, który zarządza i kontroluje działanie wszystkich organów ciała.

Monografie siódmego stopnia Świątynnego

odnoszą się do natury funkcjonowania i właściwości ciała psychicznego oraz świadomości człowieka. Równocześnie, wyjaśniają technikę stosowaną dla dokonywania projekcji tego ciała oraz świadomości, pozwalając w ten sposób na wyzwolenie się z więzów czasu i przestrzeni. Technika ta odpowiada temu, co inne tradycje określają jako „podróż w przestrzeń astralną”. Potem następnie studium o ludzkiej aurze i centrach psychicznych (czakry) oraz przegląd tradycyjnych dźwięków wokalnych (mantr), i wpływu jaki wywierają na ludzkie ciało.

Ósmy stopień Świątynny

ukierunkowany jest przede wszystkim na studium ludzkiej duszy i ścisłych więzów łączących ją z Duszą Wszechświata. Wszystko to, co inkarnowany człowiek powinien wiedzieć na temat swej duchowej natury i przyczyny ziemskiej egzystencji, jest wytłumaczone w monografiach tego stopnia. Tym samym, poruszone są szczegółowo takie tematy jak karma, wolna wola, reinkarnacja, metempsychoza, stadia śmierci, pomoc umierającym, życie pozagrobowe, kosmiczny kontakt z zaświatami, duchowa moc modlitwy i inne zagadnienia.

Dziewiąty stopień

kończy podstawowe nauczanie tradycji Różo-Krzyża. Zajmuje się on przede wszystkim studiami nad praktykami, które zawsze przyciągały adeptów mistycznych: radiestezją, telekinezą, wibroturgią, telepatią, kontaktem z Mistrzami kosmicznymi itp. Pod tym względem, stanowi on stopień Duchowej Alchemii, gdyż różokrzyżowiec jest wprowadzany w zdolności przewyższające jego czysto mentalne możliwości. W tym również stopniu kończy się nauka dźwięków wokalnych rozpoczęta w stopniu siódmym.

Rodzaj nauk zawartych w dziesiątym, jedenastym i dwunastym stopniu Świątynnym, tj. w sekcji Iluminati, zostanie pominięty milczeniem w tej broszurze. Dotyczą one tematów, które mają wielką wagę na planie ezoterycznym.

Pojmowanie sercem

Podsumowując powyższe streszczenie nauk różokrzyżowych należy podkreślić, że studia te nie wymagają żadnego głębszego wykształcenia. Są tak zredagowane, że każdy zainteresowany mistycyzmem może je zrozumieć. Poznanie tajemnic nie ograniczało się bowiem nigdy do tych, którzy są zdolni do ogromnych wyczynów intelektualnych. W rzeczywistości, doświadczenie uczy, że cechą godną nazwy różokrzyżowca jest pojmowanie sercem. Nie należy przez to rozumieć, że nauki Różo-Krzyża nie posiadają podstawy intelektualnej i nie przekazują danych kulturowych. Znaczy to jedynie, że dają one pierwszeństwo prawom i zasadom, jakie każdy człowiek musi stosować w swej egzystencji, aby znaleźć własne szczęście, równocześnie czyniąc innych szczęśliwymi. A więc, zastosowanie takich praw i zasad zależy bardziej od zalet serca niż od inteligencji umysłu, jaka by ona nie była. Dlatego też monografie używają języka łatwo zrozumiałego, pozbawionego zbyt wyszukanych intelektualnych sformułowań.

Zwyczajowe wykształcenie rozpowszechnione w obecnych instytucjach szkolnych nie zajmuje się dwoistością ludzkiej istoty, a stawia sobie za cel jedynie rozwój jej obiektywnych zdolności. Nauczanie akademickie szuka przede wszystkim rozwinięcia intelektu, podczas gdy współczesne społeczeństwo uważa, że społeczne powodzenie polega na zdolności dobrego rozumowania. Taki sposób patrzenia na sprawy jest niewystarczający. Cel istnienia nie ograniczał się nigdy do osiągnięcia szczytu na płaszczyźnie intelektualnej. Zresztą kto może określić czym jest taki szczyt? Umysłowa inteligencja nie jest niczym innym jak środkiem jaki przyroda oddała do dyspozycji człowiekowi by mu pozwolić uświadomić sobie swą prawdziwą naturę. Zaś prawdziwa natura człowieka polega przede wszystkim na nieograniczonych władzach sił podświadomości, które są w nim uśpione. Jest to powód, dla którego nauczanie A.M.O.R.C., rozwijając zdolności obiektywne i subiektywne człowieka, kładzie jednocześnie nacisk na rozwój zdolności psychicznych duszy ludzkiej

 
 

5. Wtajemniczenie Różo-Krzyża

Wszystkie stopnie nauczania różokrzyżowego poprzedza specjalna monografia poświęcona rytuałowi wtajemniczenia, którą każdy wykonuje samodzielnie.

Oprócz tej osobistej inicjacji, można udać się do jednej z lóż A.M.O.R.C. i uczestniczyć w ceremonii wtajemniczenia w obecności innych kandydatów, co stanowi symboliczne przygotowanie do stopnia, który zaczyna się studiować. Ceremonia ta odbywa się z zachowaniem tradycyjnej surowości, tak jak dokonywała się kiedyś w świątyniach misteriów. Nie wdając się w rozważania mistyczne, ze względu na brak miejsca w tej informacyjnej broszurze, powiemy jedynie, że cel wszystkich rytuałów wtajemniczenia Różo-Krzyża pozwala jego członkom lepiej uświadomić sobie ich własny wewnętrzny wymiar.







Ten tradycyjny symbol przedstawia naturę inicjacji różokrzyżowej i cel naucza nia szerzonego przez A.M.O.R.C. Jego pełne zna czenie stanowi część wiedzy przekazywanej wszystkim różokrzyżowcom.







Rytuały różokrzyżowe nie mają nic wspólnego z praktykami magicznymi, gdyż A.M.O.R.C. nigdy nie uczył, ani nie pochwalał takich praktyk, co więcej stanowczo się im przeciwstawia, gdyż jego oficerowie wiedzą z doświadczenia, że magia ma swe korzenie w przesądach, które pod każdą formą i pod każdym względem rodzą fanatyzm i niewiedzę. Tymczasem tradycja Różo-Krzyża jest drogą wolności i poznania. Z tego tytułu wszystko co składa się na jego nauczanie lub na jego inicjacje ma tylko jeden cel: zwrócić człowiekowi to co mu się należy a mówiąc inaczej wrócić mu umiejętność opanowania praw, które zawsze rządziły Życiem.

Aspekt inicjatyczny A.M.O.R.C. mieści się więc w celach kulturalnych i duchowych, które dla siebie przyjął. Nauka, którą głosi, jest na miarę tego, co każdy różokrzyżowiec jest zdolny zrozumieć i zastosować w swym życiu, gdyż mając dostęp do najczystszego ezoteryzmu, pozostaje panem samego siebie, wolnym w swych myślach i czynach.

 
 

6. Statut A.M.O.R.C.

We wszystkich krajach świata, w których może rozwijać w sposób nieskrępowany swe działania, A.M.O.R.C. jest uznawany jako organizacja o celach niedochodowych.

W istocie, nie ma i nie będzie miał charakteru komercyjnego. Nauki Różo-Krzyża nie są sprzedawane w formie książek i nie mogą być kupione pod jakąkolwiek postacią. Jak każde stowarzyszenie kulturalne czy konfraternia, Zakon musi zaspokajać swe własne potrzeby, co czyni dzięki rocznym opłatom swych członków. Pomimo znacznych kosztów wynikających z nauczania indywidualnego (utrzymanie dużego sekretariatu, koszty przesyłek pocztowych, korespondencja, drukarnia itd.), opłata roczna pozostaje umiarkowana. Może być ponadto wpłacana w ratach półrocznych lub nawet kwartalnych.

We wszystkich strefach, każda Wielka Loża, oprócz struktury administracyjnej niezbędnej dla swego działania, posiada bratnie struktury (Loże, Kapituły, Pronaosy), ośrodki kulturalne i posiadłości ziemskie, gdzie członkowie Zakonu mogą spędzić w samotności kilka dni na rozważaniach lub też odprężyć się w kręgu rodziny czy przyjaciół. W Paryżu znajduje się nawet Salon, gdzie odbywają się wystawy malarstwa i rzeźby. Jest rzeczą oczywistą, że utrzymanie tych wszystkich budynków oraz finansowanie działalności A.M.O.R.C. dla dobra kultury i potrzeb duchowych, pociąga za sobą ogromne koszty. Celem rocznych składek jest umożliwienie A.M.O.R.C. pokrycie swych potrzeb finansowych, by dobrze prowadzić swą duchową misję.

 
 

7. Dewiza A.M.O.R.C.

Najszersza tolerancja w najściślejszej niezależności. Taka jest dewiza A.M.O.R.C.

Oznacza ona, że A.M.O.R.C. nie był nigdy częścią innej organizacji, ani też że żadnej nie podlega. Z powodu tej niezależności Zakon może stosować jak najszerszą tolerancję wobec każdego innego ruchu filozoficznego. Na swym terenie zabrania wszelkiej dyskusji czy też działania o charakterze politycznym. To stanowisko pozwala mu zgromadzić w świecie dużą ilość członków należących do wszelkich klas społecznych oraz grup kulturalnych i religijnych. W tym znaczeniu, co należy dobrze zrozumieć, Zakon nie jest ani ruchem socjo-politycznym ani sektą czy też prądem religijnym, a różokrzyżowcy, poza swym stowarzyszeniem mogą wyznawać dowolną religię według swego wyboru oraz zabierać głos według swego uznania w życiu politycznym swego kraju. Ich wspólnym działaniem jest jedynie studiowanie z zapałem i lojalnością nauk różokrzyżowych.

Dewiza stosowana przez A.M.O.R.C. wobec innych ruchów znajduje odbicie w charakterze swych nauk, bowiem filozofia mistyczna, którą głosi, jest pozbawiona wszelkiego dogmatyzmu i nie zawiera żadnego credo o charakterze sekciarskim. Od samego początku przynależności żąda się od różokrzyżowca, aby pozostawał żywym znakiem zapytania wobec wiedzy, która mu jest przekazywana. W każdej chwili wolno mu odrzucić zasady, przeciw którym buntuje się jego osobiste zrozumienie, lub które nie zyskały jego aprobaty. Pod tym względem, celem filozofii różokrzyżowej jest raczej skłonienie każdego członka do zadawania sobie pytań, niż przynoszenie mu kategorycznych odpowiedzi na taki lub inny temat. Postępowanie to rozwija ducha tolerancji, przy równoczesnym kształtowaniu niezależnej osobowości w wyborze przekonań filozoficznych.

Tekst afisza opublikowanego w Paryżu w 1623 r.:

My, deputowani głównego Kolegium Różo-Krzyża, czynimy nasz pobyt widzialnym i niewidzialnym, w tym mieście, dzięki Najwyższemu. Pokazujemy i uczymy mówić bez książek i znaków, porozumiewać się wszystkimi językami krajów, w których chcemy się znaleźć, aby ocalić naszych bliźnich od błędu i śmierci.

Jeśli ktoś zechciałby nas odnaleźć wiedziony tylko ciekawością, nigdy nie będzie potrafił porozumieć się z nami, ale jeśli jego wolą będzie rzeczywiście wpisać się do rejestru naszej konfraterni, my, którzy oceniamy myśli, ukażemy mu prawdę naszych obietnic; dlatego nie podajemy wcale miejsca naszego pobytu w tym mieście, gdyż myśli połączone z rzeczywistym pragnieniem będą zdolne dać nam go poznać, a jemu nas.

Zgodnie z tą dewizą, mężczyźni i kobiety mają status całkowitej równości w Zakonie. Historycznie ujmując był on pierwszą szkołą mistyczną uznającą równość płci i ofiarującą zarówno jednej jak i drugiej możliwość zdobycia wiedzy i praw duchowych. Czy w cyklach poprzednich czy też w cyklu aktualnym, Zakon zawsze był dostępny wszystkim badaczom, bez najmniejszej dyskryminacji, by lepiej służyć ludzkości i poświęcać się najszlachetniejszym ideałom. W ten sposób, od wieków, w najszerszej tolerancji i najściślejszej niezależności, tym wszystkim, których interesuje mistycyzm A.M.O.R.C. daje możliwość świadomego kształtowania ich życia.

 
 

8. Jak przystępować do A.M.O.R.C.?

Warunkiem przyjęcia do A.M.O.R.C. jest zainteresowanie mistycyzmem oraz ukończone 18 lat.

Członkostwo zwyczajne

Jeśli, po przeczytaniu tej broszury odczujesz czytelniku pragnienie zostania członkiem Antycznej i Mistycznej Konfraterni Różo-Krzyża wypełnij załączoną deklarację egzemplarza „Szkoły życia” z formularzem wpisowym i prześlij na nasz adres wraz z opłaconym wpisowym oraz opłata za okres trzech miesięcy. Więcej informacji po wybraniu poniższego odnośnika.

A. M. O. R. C.
skr. poczt. 67
30-104 Kraków-45

MAM ZAMIAR STARAĆ SIĘ O CZŁONKOSTWO W ZAKONIE A.M.O.R.C.

Członkostwo stowarzyszone

Jeśli twój współmałżonek lub członek twojej rodziny zamieszkały pod tym samym adresem, chciałby również zostać różokrzyżowcem, istnieje możliwość członkostwa stowarzyszonego.

W tym przypadku będziecie uznawani jako pełnoprawni członkowie Zakonu, lecz otrzymacie tylko jeden zestaw monografii i zasadniczo po jednym egzemplarzu wszystkich otrzymywanych dokumentów w ramach nauki w A.M.O.R.C.

Zaletą takiego członkostwa są mniejsze opłaty niż w wypadku dwóch członków zwyczajnych. Tak więc często się zdarza, że przyjaciele, członkowie rodziny lub współmałżonkowie zapisują się w tym samym czasie jako członkowie zwyczajni, by móc mieć możliwość pełnego dysponowania dokumentami i studiować je w najlepszych możliwie warunkach.

W przypadku, gdybyście zdecydowali się na członkostwo stowarzyszone, należy wypełnić po jednej ankiecie członkowskiej i wysłać je z listem wyjaśniającym rodzaj członkostwa, jak również z informacją, do kogo z tych dwóch osób mają być wysyłane dokumenty. Nie należy zapomnieć o dołączeniu dowodu wpłaty i wpisowego, jak również opłaty za okres minimum 6 miesięcy. Jeśli po przeanalizowaniu, podanie o przyjęcie zostanie zaakceptowane, otrzymacie karty członka, a później pierwszą wysyłkę monografii. W ten sposób zaczyna się pobieranie nauki, która w zależności od waszej motywacji i wytrwałości może trwać całe życie. W przypadku, gdy kandydatura jest odrzucona, wpisowe i opłaty są zwracane.

Różokrzyż: tradycyjny symbol A.M.O.R.C.

W tym symbolu złoty krzyż symbolizuje ciało fizyczne człowieka oraz próby życia ziemskiego, czerwona róża w środku przedstawia duszę, jej stopniowy rozkwit podczas inkarnacji (wcieleń).

Całkowita niezależność

Podkreślamy fakt, że każdy członek A.M.O.R.C. może w każdej chwili i bez żadnych zastrzeżeń zrzec się swego członkostwa. W takim przypadku należy zwrócić wszystkie otrzymane monografie. Od tego momentu powinien on zachować w tajemnicy wszystko to, co poznał jako członek A.M.O.R.C., czy to w czasie różnych zebrań czy też w trakcie indywidualnej pracy. Jest to moralny obowiązek każdego różokrzyżowca podającego się do dymisji. Jednak nieliczni są ci, którzy rezygnują po zapoznaniu się z dobrodziejstwami przynależności do Zakonu, który od zawsze poświęca się pracy nad najwyższymi ideałami i ewolucją kulturalną i duchową ludzkości.

Od kiedy Zakon istnieje, dokonywał zawsze starannego doboru swych członków. Jeśli dzisiaj publikujemy tę broszurę, to jedynie w celu poinformowania o tym, czym jest, jak i czym nie jest A.M.O.R.C. Z drugiej strony, jego dostojnicy oraz członkowie są przekonani, że obecna epoka jest znacząca dla rodzaju ludzkiego. Przytaczając słynne zdanie Andre Malraux, prawdą jest, że „XXI wiek będzie duchowym lub nie będzie go wcale” lub jak mówią od dawna Różokrzyżowcy „Era Wodnika ujrzy panowanie Poznania lub Apokalipsy bez odwołania”. Dlatego A.M.O.R.C. wkłada wiele wysiłku, by uczulić świat na mistycyzm i przedstawiać tradycyjne nauki inicjatyczne, które oddaje do dyspozycji tym, którzy poszukują więcej światła.

Przed zamknięciem tej broszury i ewentualnym podjęciem przez was decyzji chcemy podkreślić, że mistycyzm nie jest drogą łatwą i wskazany jest wyłącznie dla szczerych i upartych poszukiwaczy. Nie ma róży bez kolców, a krzyż jest ciężki do niesienia. Niech się Wam nie wydaje, że przynależność do Zakonu uczyni z was Mistrza w parę miesięcy lub uwolni od prób, tak istotnych dla ludzkiej egzystencji. Ścieżka, która prowadzi do Wiedzy zawsze była stroma, kręta i pełna przeciwności, lecz ona istnieje i może po niej przejść ten, kto aspiruje, by się wznieść ku lepszemu zrozumieniu praw swego własnego istnienia. Pod tym względem należy mieć głębokie motywacje oparte na szczerej chęci życia w lepszej harmonii z samym sobą i swym otoczeniem.

Bez względu na fakt, czy zostaną Państwo członkami Antycznej i Mistycznej Konfraterni Różo-Krzyża czy nie, życzymy z głębi serca, by ideał, w który Państwo wierzą, uczynił z nich instrument Powszechnego Pokoju. Stary i Mistyczny Zakon Różo-Krzyża nazywany jest również „Zakonem Różo-Krzyża” A.M.O.R.C. Jedna i druga nazwa wskazują tę samą organizację i cała korespondencja ma być kierowana na powyższy adres.